Image hosted by Photobucket.com

Dziś pozwoliłem słońcu, aby wstało wcześniej niż ja
Georg Christoph Lichtenberg


O żesz kurczę...od piątku zaczynam pracę - badania wstępne mam już zrobione, jeszcze tylko wyrejestrować się z urzędu pracy, który odnotuje sobie kolejny spadek bezrobocia - jeszcze żeby to oni mi znaleźli pracę...ehh...szkoda słów
A od wczoraj jestem totalną buntowniczką przeciw podatkom - jakoś do tej pory mało mnie interesowały bo nie pracowałam, ale kiedy wczoraj wyszło mi że moja płaca netto będzie o 1/3 mniejsza od brutto to mnie strzeliło - a i tak o tyle dobrze, że jakbym zarabiała 2 razy więcej to zabieraliby mi prawie połowę...no żesz kurczę - pracuję i zarabiam - płacę podatki, kupuję coś - płacę podatki - jeśli zabierają mi przy pensji to niech nie zabierają przy zakupach, albo na odwrót... produkowałabym np. majtki - od każdej wyprodukowanej pary płaciłabym podatek, poszła potem do sklepu i chciała kupić "swoje" majtki, też bym płaciła podatek...bezsensu - zylion razy płacić za to samo... Dowiedziałam się, że za komuny nie płaciło się podatku - wypłaty dostawało się tyle ile było na umowie itd. nie wiem czy to prawda - pamiętam czasy PRLu, ale za mała była żeby zawracać sobie głowę rozwiązaniami podatkowymi ale jeśli to prawda to ja chcę powrotu tamtych czasów. Albo nie chociaż zrobią tak, że płaci się raz. A potem dziwią się, że tyle osób pracuje na czarno - teraz to ja też z chęcia bym tak pracowała... biedne państwo - śmiechu warte...





29.08.2006 :: 23:04 :: 217.99.128.122
butch
A podatki ida na kogo? na romka, na braci ksero i opalonego...

29.08.2006 :: 13:00 :: 212.191.170.241
outsiders
wstrętne podatki :| mnie też coś strzela jak patrzę ile mi zabierają...

ownlog :: powrót do przeszłości