chyba chciałabym żeby był już wrzesień, pójść już do pracy i mieć pierwszy tydzień za sobą... bo człowiek (czyt ja - zresztą nie tylko) to głupia istota - jak nie ma problemów to je sobie sam wymyśli:)
no i muszę jechać odebrać dyplom... ale wtedy będę musiała oddać legitymację, a przyzwyczaiłam się do niej... w końce całe 5 lat była zawsze ze mną. No i jak ją oddam to już nic nie będzie mnie łączyło ze studiami, z Gdańskiem... oczywiście oprócz znajomych. Szkoda, że zapomniałam jej "zgubić" kiedy pora na to;) miałabym pamiątkę ładną ;( a tak??
ee dobra, koniec smęcenia, wracam do lektury:)
25.08.2006 :: 18:53 :: 83.17.37.210
dida
a ja się ze swoją dopiero zaprzyjaźniam jakby na to nie popatrzeć... :P
25.08.2006 :: 00:56 :: 212.191.170.237
inspiracja
hhe, do pracy by się szło... ;)
pracuś z Ciebie... ciekawe, czy na długo, heh ;p
24.08.2006 :: 12:33 :: 212.191.170.237
outsiders
to moze i ja kiedyś zgubię :)