Image hosted by

Photobucket.com

Dziś pozwoliłem słońcu, aby wstało wcześniej niż ja
Georg Christoph Lichtenberg


Imię : Dora
Rocznik: prehistoria

Księga Gości


Było kiedyś:
2006
09 08 07
06 05 04
03 02 01
2005
12 11 10
09 08 07


Linki:
Czytam i polecam:
Butch
- homo studentus:P
Dida
- jej najgłębsze zakamarki duszy
Inspiracja
- inspirujący dzień i czas:)
Kacha
- myśli nieukryte
Outsiderka
- crazy outsiders
Pytanie dnia
- kobieta z mózgiem, która nie waha się go używać :)
Snaefridur
- znowu jest z czego bardzo się cieszę:)))

Tu mieszkam, uczę się i żyje:
włocławek
- moje miasto
uniwerek
- edukował
Gdańsk
- jak się edukowałam to tu pomieszkiwałam
CieCiorka
- jak się nie edukowałam to tu się produkowałam
KNPSiP
- Koło Naukowe Psychologii Sądowej i Penitencjarnej - stronka już się zbudowała - zapraszam wszystkich do zapoznania się z nią

Bywam jeszcze tu:
grono
- tłumaczyć nie trzeba
griddlers
- liczbami malowane
wytwory
- lekarz maluje
Anne Geddes
- zdjęcia maluszków:))



Pomagam:
nakarm dziecko
na polskie serducho




Dodaj do ulubionych


Layout by Kattie&Dora
8 maja 2006 18.58
no i zrobiło się ciepło... i już zaliczyłam w tym roku piasek wszędzie - no bo sesja zdjęciowa na plaży musi być:) i sprofilowałam Wampira z Zawiercia, i byłam w przeciągu 2 tyg więcej razy nad morzem niż przez cały zeszły rok, i mam zostać wakacyjną mamką małych staffordów, i byłam w Ciechocinku na podrywie, ale wszyscy mężczyźni już sobie znaleźli panny/wdówki/rozwódki:) hihi:) i grill zaliczony, i nerw ciągle nadszarpnięty wciąż, i chyba zaraz będzie burza i ja chyba jak zwykle będę się bała...i to chyba w skrócie wszystko:) lecę dalej:)) adios:)
jakieś słówko?? (4)


9 maja 2006 16.18
no żesz... ten kto wymyślił sesje i obrony w czerwcu chyba strasznie nienawidził studentów... no jakże w taką pogodę ja mogę siedzieć i pisać durną pracę czy się uczyć pytań na obronę??? no jak?? przecież to jest gorsze niż masochizm!!! niech no ja dorwę tego mądralińskiego... tak mi trochę to śmierdzi naszym nowym PożalSięBoże mininstrem edukacji... ale kurcze on od poniedziałku dopiero piastuje stanowisko... ale nie zdziwiłabym się jakby maczał w tym palce:P hihihihi...

jakieś słówko?? (2)


11 maja 2006 13.40
Wszystkiego najlepszego Przemuś z okazji 38 urodzin... gdziekolwiek jesteś... jeśli jesteś...;(

jakieś słówko?? (2)


15 maja 2006 09.14
o mój Boże, o mój Boże... oddychaj.... raz..... dwa.... trzy.... o matko!!! tak się okropnie denerwuję.... a na dodatek jestem taka durna że hej... od dość długiego czasu gadam o pracy w więzieniu... mam specjalizację między innymi penitencjarną... a jak przychodzi co do czego to panikuję.... znalazłam ogłoszenie, że w naszym miejscowym zakładzie karnym poszukują psychologów... i boję się zadzwonić... wiem, że nie będą mnie chcieli z min. 2 powodów - po 1. nie jestem facetem, a po 2. jestem jeszcze studentką czyli będę zaraz po studiach... nie wiem czy takich świeżaczków będą chcieli... bo na pewno tak będzie bo to wszystko jest zbyt piękne żeby było prawdziwe... to niemożliwe żeby tak się wszystko ułożyło... o Boże, o Boże, o Boże... ZADZWOŃ GŁUPIA KOBIETO!!! pewnie nie mam się nawet czym stresować.... no i składam papiery do policji:) na razie jako krawężnik ale może kiedyś... jak się dostanę... tylko muszę się zającć własną kondyzją fizyczną:) ale mam ponad 2 miesiące na to więc poprawię się... szkoda tylko że nikt ze mną nie.. tak przynajmniej we 2 to rażniej... a tak sama?? kto będzie ćwiczył ze mną??

ale ze mnie panikara.... ciekawe co to będzie jak będę miała iść tam... nie wspominając jakbym (wszystkie siły tego świata pomóżcie w tym) miała iść do pracy tam....

jakieś słówko?? (5)


17 maja 2006 10.40
no i dzwoniłam... i dupa... ale nie z tych powodów, o których myślałam tylko...oczywiście chodzi o wspaniałą ustawę... i zdałam sobie sprawę, że każdy potencjalny pracodawca może mi tak powiedzieć (i wcale nie będę winiła jego - bo to nie oni nad ustawą NicNieRobią)...aha bo usłyszałam, że niestety nie mogą mnie teraz wziąc bo weszła ustawa w życie a oni jesczze nie wiedzą czy będą mogli prowadzić stażystów... no i dopóki nic nie wiadomo to nic z tego...a najlepsze jest to, że tak naprawdę i z rok jeszcze może nie być nic wiadomo...;( ale ok... to było kilka dni temu, teraz na razie o tym nie myślę:)
nastawiam sie teraz na policję, podejdę do egzaminów i co ma być to będzie... jak się dostanę to ekstra, jak nie to trudno... a przy okazji do wojska mnie wezmą (niech biorą - nie będę się wymigiwać:)) i będę miała stopień wysoki... hmmm... chyba moje plany, marzenia i zamierzenia snują się tylko wokół mundurówek:):)

echh...weź się lepiej durna babo za kończenie pracy bo nie tylko nie do mundurówki ale nigdzie nie pojdziesz do roboty!!! ;)

jakieś słówko?? (4)


22 maja 2006 09.24
echhh.... czekam na wynik... bede wiedzieć jutro lub pojutrze...trzymać kciuki za odpowiedni wynik... tylko z tym może być problem bo ja sama nie wiem jakiego wyniku chce... cały czas myślałam , że jednego ale teraz chyba ten drugi też byłby dobry... choć nie... albo i tak... ehhhh.... nie wiem...:(

jakieś słówko?? (4)


27 maja 2006 12.10
nie piszę ostatnio bo... nie bardzo mam czas i nie bardzo mam o czym... przecież nie będę non stop ględzić o tym:
- że mam promotora do dupy (m.in. dlatego, że trzymała miesiąc moją pracę, a po tym czasie oddała mi ją niesprawdzoną - bo nie wierzę, że nie było nic do poprawki, jestem bystra i inteligentna ale chyba nie nieomylna:P
- że piszę pracę (w sumie już napisałam jeszcze tylko drobne poprawki mi zostały),
- że jednak magistrem będę później niż planowałam i niż była wersja promotorki w zeszłym tygodniu (ale to właśnie znaczy że mam promotorkę do d...) bo obronę mam 27 czerwca,
- że za tydzień mam egzamin z dziekanem przed którym (dziekanem, nie egzaminiem) trzęsłam portkami (choć i przed egzaminem będę trzęsła:P) do niedawna (może w sumie nie przed nim jako człowiekiem, a przed nim jako instytucją:P) a okazał się bardzo miłym i sympatycznym człowiekiem (ciekawe czy to samo będę mówić za tydzień po egzaminie;P),
- że jeszcze nie wiem tego o czym pisałam ostatnio...niby nie ale jeszcze nie na 100%,
- że przez popieprzoną ustawę jest mała szansa na fajną pracę w zawodzie,
- że pogoda jest kijowa i to strasznie,
- że do Gdańska (w ramach edukacji) pojadę jeszcze najwyżej 3 razy,
- że robię się coraz mniejszą szarą masą w dziedzinie komputerów bo naprawiłam sobie sama podczerwień w moim gruchotku,
- że pojezdziłabym sobie z chęcia samochodem ale mój M. jakoś nie garnie się do dawania mi kierownicy,
- że irytuje się chcąc sobie kupić coś fajnego na obronę bo nie ma nic fajnego - są 3-4 wzory kostiumów, na dodatek białych i beżowych gdzie ja nie mogę takich kolorów nosić bo jeszcze z domu nie wyjdę a już brudna jestem - nie wiem jak to się dzieje, ale zawsze tak jest...

no nie będę o tym pisać bo ile można?? :P

jakieś słówko?? (5)