Image hosted by Photobucket.com

Dziś pozwoliłem słońcu, aby wstało wcześniej niż ja
Georg Christoph Lichtenberg


Ja bym chciała się wycofać dziś z tego co pisałam tydzień temu o moich weekendowych zajęciach...tzn nie, nie wycofać zeznania ale je uzupełnić:) a więc wtedy pisałam, że zajęcia są beznadziejne i nudne itd, ale jednak warto jest mówić szczerze o tym co się myśli nawet o zajęciach bo konstruktywna krytyka jest dobrą i skuteczną krytyką - w ten weekend panie wzięły do siebie co mówiliśmy o zajęciach (co jest bardzo in plus dla nich) i zmieniły trochę styl prowadzenia i treści, dopasowały do nas i zajęcia były świetne:)) przez całe 2 dni super się bawiłam, szczególnie w piątek kiedy mieliśmy zajęcia z bajki i metafory, a ja nigdy nie narzekałam na moją wyobraźnię i kreatywność więc było zajebiście (ups, przepraszam, brzydkie słowo...ale chyba już wpisane do słownika więc polszczyzna:P). A w sobotę (do tej pory nie bardzo mogę w to uwierzyć ale naprawdę tak było) też się fajnie bawiłam pomimo tego, że było dużo rysowania a ja rysować nie umiem i nienawidzę od kiedy plastyk z podstawówki wyśmiał kiedyś mój rysunek na forum klasy - takich to mamy pedagogów. I nawet jedna z zabaw tak mi się spodobała, że nawet rysowanie sprawiło mi przyjemność - i właśnie temu się tak dziwię...w życiu nie przypuszczałam, że podczas przymusowego rysowania będę się fajnie bawiła...a jednak, człowiek całe życie się uczy...ale nie zmienia to faktu, że rysować nie będę, choć doceniam wartość diagnostyczną rysunków...
Jeśli resztę moich zajęciowych sobót (czyt. wszystkich sobót do sesji) spędzę w takiej atmosferze jak ostatni weekend to nawet nie będę się wkurzać, że to sobota a ja zamiast w domu to wstaję o 6 żeby jechać na zajęcia:)
słowo harcerza





30.10.2005 :: 22:19 :: 81.168.244.173
pytanie-dnia
Chyba mam "małe" zaległości... Tak to jest jak się neta nie ma :/ eeeh.. miłych sobót zatem :) Baw się też za mnie, u ja nie mam niestety na to szans ;(

30.10.2005 :: 18:03 :: 195.82.184.66
river
a ja mam zarąbistą babke z angola na studiach, robi świetne zabawy i dzięki temu lekcje nie są nudne, a poza tym to się zastanawia, czy ja aby napewno powinnam byc w tej grupie co jestem, bo ponoć wylatuje ponad poziom- tak mi powiedziała, ja nie wiedziałam, że jestem taka wybitna :)
pozdrawiam!!

30.10.2005 :: 13:29 :: 212.191.170.237
crazy-love
wcale się nie dziwię, ale to wcale. bo z chęcia idziemy tak, gdzie nam dobrze :)
udanej zabawy w kolejne soboty.

30.10.2005 :: 12:12 :: 213.192.64.62
Deffi
Hehe, tez keidys nie wierzylam ze moglabym pokochanc angielski, albo [co jeszcze dziwniejsze biorac pod uwage moj antytalent humanistyczny] - plakac ze smiechu na polskim... no ale cuda sie zdarzaja, nawet w polskiej edukacji ;D

30.10.2005 :: 10:58 :: 81.219.113.116
silence
harcerki Dory:) moze prowadzacy czasami tez maja gorsze dni i brak veny tworczej? jesli taka cwiczeniowa monotonia sie powtarza to trzeba zglebic przyczyny:)) buziaki:***

ownlog :: powrót do przeszłości