Image hosted by Photobucket.com

Dziś pozwoliłem słońcu, aby wstało wcześniej niż ja
Georg Christoph Lichtenberg


echh...dramatu część druga...
myślałam, że te gorsze dni to tylko epizod ale jak widzę będzie z tego niezły serial...mam tylko nadzieję, że nie będzie się tak ciągnał jak np. Moda na sukces...

dziś od rana byłam na badaniach - no i jak zwykle usłyszałam żart, że za mało pracuję bo mi żył nie widać (hahaha...niektórzy pracują rękoma a inni głową, proszę pani:P) ale nie jak zawsze pani wkłuwała mi się 3 razy - zaczęła od lewej ręki, nie trafiła...przeszła do prawej...i też się nie udało ale powiedzenie "do trzech razy sztuka" tym razem miało odniesienie w życiu. Tak więc wyszłam z zabiegowego z obydwoma rękawami pod pachami i wszyscy lekko dziwnie się na mnie patrzyli.

Potem prosto z badań poszłam do banku przenieść sobie to nieszczęsne konto z Gdańska do Włocławka...miało być na miejscu i od ręki...na miejscu, nie przeczę, było...od ręki w sumie też ale ta ręka była cholernie dłuuuuuga....a wiecie na czym polega przeniesienie konta w PKO BP??? A polega na założeniu nowego konta, z nowym numerem, z nową kartą, z nowym PINem, z nowym dostępem przez internet i ze wszystkim innym nowym oraz zamknięciem starego konta...nie muszę dodawać, że zanim dostanę nową kartę poczekam ok. miesiąca wiec przez ten czas będę miała 2 konta...tylko po co mi aż tyle jak ja czasem zastanawiam się po co mi to jedno jak i tak z reguły jest puste??? :D
A że mam jeszcze tamto konto i tam mam dostęp przez internet nie mogę mieć go tu więc czeka mnie jeszcze jedna nasiadówa w PKO żeby to założyć, kiedy będę tamto likwidowała...no tak bo mam mnóstwo wolnego czasu a moim hobby jest siedzenie w banku...przecież tam jest tak ładnie...:|

No i czeka mnie jeszcze latanie po rektoratach i załatwianie zmiany numera konta do stypendium...a'propos stypendium w PKO była miła pani, która mnie obsługiwała i słysząc odpowiedź, że wpływy na konto będą m.in. ze stypendium naukowego w wysokości 230zł zażartowała sobie, że mało i żebym może postarała się o lepszą średnia...i nie uwierzyła mi jak jej powiedziała, że jestem w najwyższym progu stypendialnym...heh...czemu wszystkich to śmieszy tylko nie naszego dziekana???

A na sam koniec mojego porannego starcia z życiem jakaś starsza pani z komanda moherowych beretów zwróciła mi uwagę, że mój golf, który miałam na sobie, nie jest mi dziś wcale potrzebny bo przecież jest ciepło...a przepraszam bardzo ale co to kogo do ..... obchodzi ??? ale pewnie jakbym miała mini nie zakrywającego tyłka w kolorze (przepraszam za słowo) "oczojebny róż" i przezroczystą bluzkę nikt by mi nic nie powiedział...

już się boję co to będzie jutro jak pojadę od rana do gdańska....chyba wolę tego nie wiedzieć...ale ja i tak wiem, że to wszystko wina kaczyńskiego więc....podziękujmy pięknie Panu...





26.10.2005 :: 18:44 :: 150.254.145.206
butch
Czarna jesien czy co? Wszystko sie wszystkim wali... Ale uszy do gory... :)

26.10.2005 :: 12:14 :: 81.219.113.116
silence
oj wesolutko:)) gratuluje stypendium:)) i zycze bardziej pozytywnych przygod:P

25.10.2005 :: 20:40 :: 213.192.64.62
Deffi
Mhm... wiesz, ja dzisiaj zostalam zblzgana przez pewna mila starsza pania i wyzwana od kur... itp, za to ze chodze w rozpietej kurtce... "bo wy nic nie myslicie o rodzicach!!!!! ile oni potem musza na te wasze leki wydawac..."
dla wyjasnienia dodam tylko ze nie mialam pod kurtka przeroczystej bluzki ;]]

ownlog :: powrót do przeszłości