|
Dzisiejszy dzień sponsoruje hasło: i to taka maksymalna:) podszyta ogromnym pokładem dobrego humoru... dziwnie, dziwnie... myślałam, że spędzając w Gdańsku te kilka dni, które mogłabym spędzić we Włocławku, będę łazić przybita i rozmyślać oraz najprawdopodobniej będę sobię pluła w brodę, że jednak nie wróciłam (zawsze tak było) a tutaj nic takiego się nie dzieje...to znaczy tęsknie, myślę itd ale nie męczę się tu, a wręcz przeciwnie, myślę sobie nawet, że taka rozłąka dobrze nam zrobi i że raz na jakiś czas należy od siebie odpocząć:) Może w końcu po 4 latach nauczyłam się być sama tutaj...a może nawet troszkę polubiłam Gdańsk?? w sumie lepiej późno niż wcale, nie?? no bo tak naprawdę Trójmiasto nie jest takie złe...choć i tak absolutnie nie zostanę tutaj po studiach...mam chyba bardziej małomiasteczkową duszę, wolę mniejsze, wolniejsze, spokojniejsze miasta...a tak naprawdę to chciałabym mieszkać na wsi gdzieś pod miastem...bez pola, bez upraw tylko kilka drzewek, ogródek kwiatkowy prowadzony dla relaksu, trawka i taras....baja:) 21.10.2005 :: 23:09 :: 193.25.0.24 21.10.2005 :: 00:28 :: 212.191.170.237 20.10.2005 :: 14:36 :: 84.10.38.169 20.10.2005 :: 13:11 :: 83.31.87.127 20.10.2005 :: 12:11 :: 83.17.37.210 19.10.2005 :: 15:56 :: ownlog.com 19.10.2005 :: 12:26 :: 150.254.145.204 |
|
|