Dzięki wszystkim za chęć do pomocy ulżenia w cierpieniu biednej mi:) dziś jest już lepiej...i tak sobie myślę że z bólem jak z nieszczęściem...żeby docenić szczęście trzeba być przez chwile nieszczęśliwym, żeby docenić chwile bez bólu musi wcześniej poboleć...więc ja właśnie teraz doceniam bezbólowe momenty życia:)
jedyne co mi psuje (na szczęście tylko lekko) humor to brak obchodzenia przez uniwerki Dnia Edukacji Narodowej...no żesz cholera, a studenci to sobie bombki zbijają?? a nauczyciele akademiccy to co?? pikuś?? bardzo egoistycznie żądam dla moich (i nie tylko) wykładowców poszanowania ich dnia...bo jak oni będą szczęśliwi to i my, studenci:) no i oczywiście jak oni będą mieli wolne to i my:)) więc pani/-e ministrze edukacji (nie mam pojęcia kto nim teraz jest - przestało mnie to interesować odkąd pan Belka zabrał mi zniżkę studencką - no dobra nie zabrał a zmniejszył) proszę o przyjęcie mojego postulatu!!
16.10.2005 :: 17:55 :: 83.31.90.218
snae...
Niektóre uniwerki obchodzą,Łódzki na ten przykład.
16.10.2005 :: 00:00 :: 193.25.0.24
dany
Pragnę zauważyć, że studenci mają dłuższe ferie świąteczne (chociaż ja mam ustatwowe ferie w styczniu lub lutym :p).
Co do początku notki. Im bardziej odczuwamy cierpioenie i smutek, tym wiekszą przyjemność dają nam radosne chwile. Im więcej się z czegoś cieszymy, tym gorzej przeżywamy porażki. Fortuna kołem się toczy, a w życiu chodzi o to, by znaleźć złoty śrotek, horacjańską receptę szczęścia. Tylko, że im dłużej jej szukamy, tym częściej wydaje się, że nie istnieje :(
15.10.2005 :: 16:19 :: 213.192.64.62
Deffi
Mhm... moze petycje napiszemy?? ;P
Ja sie z checia podpisze. Co prawda do srudiow jeszcze pare lat mi zostalo ale biorac pod uwage ze ostatnio na dlugie przerwie zaczelysmy przegladac ulotki z funduszami emerytalnymi... ;]
13.10.2005 :: 22:33 :: 212.191.170.237
crazy-love
aj przepraszam, ze dopiero dziś :( dobrze, że z brzuszkiem lepiej, niestety ja sama wczoraj ostatnią tabletke wzięłam, wiec nawet bym nie miała sie czym dzielić.
co do M. to doskonale CIę rozumiem, pamietam jak tęskniłam w trakcietak długiej rozłąki...ale będziecie siecieszyli ze spotkania :)
PS a ja jutro mam wolne. na UŁ zrobili sobie wolne - i dobrze, to bardzo mądre ;p mam keidy się kurować.
dobranoc :* myślami z Toba jestem
13.10.2005 :: 20:10 :: 193.24.205.214
do-amnezji
a ! chyba jus wiem.. to maly czekoladowy chlopiec
13.10.2005 :: 20:08 :: 193.24.205.214
do-amnezji.ownlog.com
hmm.. co ten boski angel trzyma na swych raczkach? :> bo moja wyobraznia szwankuje. ja mam jutro wolne. ale i tak nie zdaze odpoczac. nigdy nie zdaze
13.10.2005 :: 18:36 :: 81.219.113.116
silence
dzien wolnego z pewnoscia by sie przydal:)) ale takie wazne dni jak ten jak widac nie sa wcale tak wazne dla tych ktorych dotycza... ciesze sie ze juz lepiej sie czujesz i mam nadzieje ze do konca tych dni nie bedzie bolec... pozdrawiam goraco!!! buziaki:**
13.10.2005 :: 15:55 :: 195.82.184.66
river
a ja jako pracownik oświaty dziś zmierzam w kierunku restauracji by poświetowac ten jakże zacny dzień, a jutro dla rozrywki na dwie godziny do roboty, no życ nie umierać :)
a na studiach :w sobote 10 godzin filozofii a w niedziele 10 godzin podstaw informatyki, wiec bede szalec ile wlezie :P
13.10.2005 :: 13:37 :: 150.254.145.205
butch
Ministrem jest jak to pięknie powiedział mój znajomy: "...ta stara pijaczka Radziwiłł..." :) I to wszystko wyjaśnia...