Ukulturalniam się sportowo...choć nie, nie nazwałabym tego ukulturalnianiem...po prostu wczoraj byłam na super romantycznej randce:) na imprezie pt. Gala Boksu Zawodowego i Muay thai...(muaythai to jakaś tajska sztuka walki w której dopuszczone jest kopanie a przed nią zawodnicy uprawiają jakieś tańce rytualne) ekstra nie??
ale szczerze mówiąc było całkiem fajnie choć lejących się facetów, półnagich...umięśnionych...oblanych świeżym, męskim potem...z bardzo silnymi ramionami...hmm...zapomniałam co miałam napisać:P aha, że lejących się facetów mam na jakiś czas dość:)
Dopiero na tej gali dotarło do mnie jak bardzo żałosny jest nasz prezydent(miasta, nie kraju:P) - tzn wiedziałam, że facetowi słoma z butów wychodzi i generalnie należy do rodziny burakus pospolitus ale dopiero wczoraj przyglądając mu się zdałam sobie sprawę, że narażałam się na śmieszność publicznie go broniąc...no cóż widocznie jestem bardzo tolerancyjna i duuużo wody musi upłynąć żebym zdała sobie z pewnych rzeczy sprawę. Wczoraj na otwarciu gali czy w okolicach walk o pasy mistrzowskie jak stał na ringu w otoczeniu innych dżentelmenów w gajerkach to pomyślałam sobie, że on jest wycięty z innej bajki...jeszcze dopóki tylko stał między nimi było ok ale jak tylko zobaczył kamery, wyrywał mikrofon prowadzącemu (pan z polsatu zapowiadający walki), darł sie do niego tak jak nasze dzieciaki z obozu, podlatywał do zwyciezcy któremu prasa robiła zdjęcia i wciskał się przed obiektyw jakby to on był najważniejszy...ech, długo by opowiadać...niech o wielkości pana prezydenta świadczy to, że jak tylko pojawia się gdzieś publicznie to go wygwizdują...na szczęście już chyba za rok są wybory...aha, ale żeby nie było - ja na niego nie głosowałam;)
Poza tym uśmiałam się na "występach artystycznych" - przyjechały jakieś 2 zespoły z Grudziądza - dziewczyny z tańcem nowoczesnym i chłopacy z breakdancem (nie wiem czy to razem się pisze). Tzn chłopacy tańczyli bardzo fajnie, szczególnie jeden - takie rzeczy wyprawiał z nogami, że myślałam że ma je gumowe (prawie się nimi zawiązał na supełek)...ale dowiedziałam się, że teraz taniec nowoczesny to po prostu...aerobik. Serio, dziewczyny wychodziły i przy muzyce ćwiczyły układy, które ja miałam na wf-ie - w pewnym momencie nawet ze steperami wyszły...żenada...
Oczywiście jak to zwykle bywa każdy zawodnik z włocławskiego klubu wygrał a w walkach z zawodnikami z innych krajów wygrywali Polacy - ja to nie wiem, ustawione są te walki czy specjalnie słabszych przeciwników dobierają bo przecież poza tą galą to jakoś nie słychac o oszałamiających sukcesach naszych bokserów...
A dziś jedziemy na Zarzeczewo na regaty o Błękitną Wstęgę...tzn my jedziemy na piwo już po dzisiejszych biegach:P
Czyli mam sportowy weekend:P ciekawe tylko co w niedzielę??
p.s. zapomniałam o jednym z sędziów ringowych który wszedł na ring w białej koszuli, eleganckich butach i...w spodniach od dresu z żółtymi paskami po boku:) i bokserze z Ukrainy który był abrdzo chudy i wysoki a wyglądał jak Wally z "gdzie jest Wally" i miał taki styl walki, że wszyscy się zaśmiewali - jak dla mnie to jakby Jaś Fasola miał parodiować walkę bokserską to właśnie w taki sposób by walczył:))
03.10.2005 :: 20:03 :: 84.205.223.248
takisobieblog
spoko za rok pojdziemy razem:)
03.10.2005 :: 19:21 :: 84.10.38.169
Kattie
hmm bokserów mamy nienajgoszych chyba , Diablo jakos w sobote walke wygral ;))
heh tak myslałam ze Twoje pytanie o Galę się tak skonczy ;)
tez bym chetnie na to poaptrzyla :(
gupia szkola ! :D
03.10.2005 :: 12:30 :: 80.51.254.10
naira
boks? o fuuuu =|
03.10.2005 :: 10:04 :: 212.76.37.166
snaefridur
Życie jednak zabawne jest.I ludzie też.Niekiedy.
02.10.2005 :: 22:47 :: 62.141.227.213
spark
hehehe niezły weekend mialas :D usmialam sie a szczegolnie z Twojego ps :D tha wiecej sportu :P
02.10.2005 :: 18:42 :: 150.254.145.204
butch
he he :)
01.10.2005 :: 15:55 :: 193.25.0.24
dany
Śmieszna ta twoja dzisiejsza notka. Osobiście nie lubię żadnych imprez sportowych, ale ciekawie byłoby popatrzeć sobie na wally-podobnych bokserów, prezydentów słoma-z-butów-im-wystaje i żenująco tańczące dziewczyny. Zawsze to jakaś odskocznia od naszej szarej rzeczywistości.