Image hosted by Photobucket.com

Dziś pozwoliłem słońcu, aby wstało wcześniej niż ja
Georg Christoph Lichtenberg


W moją wizję przyszłości (a konkretnie tego co będzie się działo za rok) tchnięto nowe życie. A w zasadzie samo się tchnęło...a może ja tchnęłam...zresztą nieważne, ważne że pojawiła się jakaś iskierka nadzieji i mniej czarno patrzę w moją postudencką przyszłość:)

Poznajdowałam w naszym szacownym internecie kilka ofert pracy...i tak sobie myślę, że skoro są teraz to i za rok będą jakieś...to, że one są znaczy, że jednak praca jest. Może nie pod domem, może nawet nie w okolicy domu, ale lepsza wieś kilkanaście km od miasta niż siedzenie w mieście bez niczego:) A to nawet lepiej się składa bo w mieście na to samo stanowisko jest więcej wymagań a najważniejszym (niestety bez szans na spełnienie go przeze mnie) jest kilkuletni staż, a na wsiach (w sumie to miasteczka gminne, a nie wsie, na wsi jakoś psychologów nie potrzebują za bardzo) nie wymagają tego...wniosek z tego taki, że właśnie tam mogę odbyć ten staż, nabrać doświadczenia itd.

A już jak będzie doświadczenie to i większe możliwości na pracę bliżej...a może mi się spodoba tam...zresztą, nie czas teraz na myślenie jak to będzie, czy mi się spodoba, czy nie...najważniejsze jest, że nie gnębie się już (jak przez większość wakacji) tak bardzo i wiem, że jak się postaram, pochodzę, pojeżdżę to tą pracę będę mieć...i to wcale nie na kasie w Tesco:)))

Swoją drogą ciekawe czy to normalne, że na cały rok przed skończeniem studiów, człowiek tak się zastanawia i martwi co to będzie dalej?? Dla mnie samej jest to trochę dziwne, bo zamiast korzystać z ostatnich wakacji, ostatniego roku studiów ja już martwię się o pracę na przyszły rok...ale ja zawsze pod tym względem byłam dziwna...uważacie, że to jest normalne???





26.09.2005 :: 12:21 :: 83.16.210.218
butch
Ja tam myśle jak tam będzie z tydzień, a co dopiero po studiach?! :P

26.09.2005 :: 10:36 :: 82.177.193.2
pytanie-dnia
Takie myślenie oznacza, że po prostu dbasz o swoją przyszłość :) Wakacje tównie dobrze możesz sobie zrobić po skończeniu studiów, już ze spokojnym sumieniem :)

25.09.2005 :: 22:45 :: 80.51.254.10
naira
no bo gdybys sie nie martwila to raczej malo ciekawe rzeczy mogly by z tego wyniknoc...

25.09.2005 :: 11:29 :: 195.82.184.66
river
no niestety takie czasy :/
ja chciałam skorzystać z ostatnich wakacji bardzo intensywnie, wyszło jak wyszło, ale i tak to były ostatnie wakacje lajtowe, bo w przyszłym roku musze juz czekac tylko na urlop- a w planach dwa wesela wiec gdzie ja znajde czas na odpoczynek ? :)

25.09.2005 :: 00:24 :: 212.191.170.237
crazy-love
hehe, ja jeszcze nie zaczęłam, a juz mysle czasami ;p
mnie to odbiło dopiero, więc nie masz co się martwic :)
inaczej by to wyglądalo wszystko, gdyby nie nasze realia...

24.09.2005 :: 16:20 :: 83.17.37.210
dida
pamietaj: lepiej wczesniej niz za pozno :D
takie ja mam podejscie :)

24.09.2005 :: 15:51 :: 81.219.113.116
silence
wiesz Dora... z jednej strony to dobrze ze na tym etapie studiow myslisz o pracce bo im wczesniej tym lepiej- zwlaszcza ze z jej znalezieniem jest naprawde ciezko- wciaz jestem na etapie szukania:(( a zdrugiej strony... tak naprawde po skonczeniu studiow staniesz twarza w twarz z realiami polskiego rynku pracy..- najfajniejsze sa wymagania:)) - wspomniany przez Ciebie kilkuletni staz:) i trzeba bedzie myslec za 10...ale poki co pisz ladnie pracke i koncz studia na 5:))

ownlog :: powrót do przeszłości