echh...jakby to fajnie było wygrać w totka...taką szósteczkę...sześć liczb, które mogą wpłynąć na całe życie...i to nie tylko moje ale i wszystkich naokoło...
dziś kumulacja...kilka milionów...nawet nie potrafię sobie wyobrazić jakby wyglądała taka kupka tych pieniędzy (tak, tak, wiem nie wypłacają całej kasy na raz a tym bardziej gotówką)...jejku, co ja bym zrobiła z taką gotówą?? wiem, że na pewno nie musiałabym się już martwić o to co będę robić po studiach...mogłabym iść do każdej szkoły jaka mi się zamarzy...iść do pracy nawet za darmo, ale tam gdzie bardzo chce pracować...a tak teraz, od razu?? na pewno jakieś wakację...autko, takie malutkie, wymarzone, ukochane...taki citroenik C3...każdemu z bliskich mi osób starałabym się kupić to, o czym marzą (wiem, że pieniądze w realizacji marzeń nie są najważniejsze, ale nie czarujmy się, są bardzo ważne)...mhmmm....nie, dobra, nie ma co planować i dzielić skóry na niedźwiedziu...moja wygrana byłaby dosłownie ósmym cudem świata...
szczególnie, że ja wcale nie gram w totka:P
15.09.2005 :: 12:40 :: 83.16.210.218
butch
Byłoby fajnie... Wręcz świetnie...