Image hosted by Photobucket.com

Dziś pozwoliłem słońcu, aby wstało wcześniej niż ja
Georg Christoph Lichtenberg


W końcu trochę litości na dworzu...
słońce przestało być sadystą świecącym bezlitośnie po oczach, powietrze już nie stoi bezczynnie, duchota odeszła na razie w zapomnienie....nie to, że narzekam...ale jakaś chwila odpoczynku należy się...od razu człowiek inaczej się czuje...do wczoraj nawet niechcieć mi się nie chciało...a dziś?? od rana humorek dopisuje, wyjście z domu nie przeraża mnie tak jak jeszcze wczoraj...nie musze się zastanawiać w co się ubrać żeby nie zgrzać się jak dziki osioł...oddycham pełną piersią:)

mała rzecz a cieszy...:) chyba mało skomplikowana jestem (???) i nietrudno mnie zadowolić (bez skojarzeń zboczuszki:P) 





13.09.2005 :: 13:15 :: 81.168.240.163
pytanie-dnia
A co ja z tego mam?? katar :/

13.09.2005 :: 11:01 :: 212.191.170.237
crazy-love
hehe, popieram jak najbardziej :)
dosyć z tymi upalami, dziś jest dobrze, niech tak pozostanie, byle nie przymrozki :/
a powietrze znacznie inne mmmm...tylko, trawnik pod blokiem 'gola' i strasznie hałasują, spać nei dają. nie mogą kupić kosiarek?!prawdziwy dzien swira!

13.09.2005 :: 10:41 :: 83.16.210.218
butch
Ty ale zimno mi sie zrobilo... Nie zebym kochal upal ale...

ownlog :: powrót do przeszłości