Czy przypadkiem ktoś nie wymyślił jakiegoś gazu ogłupiającego ludzi?? Odbierającego im zdrowy rozsądek i resztkę rozumu??
Mama dziś w wielkiej tajemnicy powiedziała (tak więc kto mnie zna niech nie rozpowiada tego bo nie dość, że mama to jeszcze i tata mnie zabiją a mi jest życie miłe), że mój bardzo rozsądny, oszczędny (żeby nie powiedzieć, że wręcz skąpy), oglądający każdą złotówkę 10 razy zanim ją wyda tata, dał się naciągnąć przez jakichś facetów podających się za Włochów (co najlepsze mówiących tylko po niemiecku), którym niby zabrakło na paliwo (fajnie bo o ile się orientuje od Włocławka do granicy włoskiej jest milion km więc nie wiem jak oni niby zrobili, że już im brakło). Zaproponowali mojemu jakże trzeźwo myślącemu tacie zakup aparatu (pomijam fakt, że dokładnie tydzień wcześniej kupiłam nową cyfrówkę, półtora roku temu całkiem wypasiony aparat "kliszowy" z zoomami i innymi duperelami, półprofesjonalny więc sporo kosztował i jest w domu jeszcze trzeci aparat, też jeszcze całkiem sprawny). A mój rozumny, rozsądny i racjonalny tatuś zapłacił im 800zł (słownie osiemset polskich nowych złotych!!!!!)Wziął aparat zadowolony z zakupu, planował już, że sprzeda go z zyskiem i to co za niego dostanie, odda mi czyli swojej ukochanej córeczce, po to żebym ja już nie musiała mu oddawać długu (który zaciągnęłam u niego na zakup (o ironio) aparatu tydzień wcześniej)...Panowie "włosi" już sobie pojechali a mój jakże przezorny, baczny i czujny tata wstąpił do fotografa żeby dowiedzieć się ile wart jest ten aparat...no i się zgiął, i to bardzo...pan fotograf, zapewne ukrywając uśmiech na swej twarzy, wyjaśnił, że aparat nie dość, że jest plastikowy, te wszystkie duperele, które niby posiada to są atrapy, robi okropne zdjęcia, na pewno nie jest cyfrowy (tu nie mam pojęcia czemu mój tata myślał, że jest??)to nie jest wart nawet 50 zł...(a moim dodanym skromnym zdaniem on ma się tak do aparatu jak zabawkowe telefony komórkowe jakie można kupić w kiosku do prawdziwych...z daleko wyglądają jak prawdziwe...ale z bliska...żenada:P)
Wtedy mój tata jakże przestraszony, zdenerwowany, przerażony i zalękniony, zadzwonił do mamy i uprzedził, że nie ma dobrych wieści...wrócił do domu blado-zielony i się przyznał...ale zaklinał, żeby nic nikomu nie mówić bo mu wstyd jak nigdy w życiu, że dał się tak zrobić, szczególnie, że tydzień wcześniej dawał mi mnóstwo wskazówek jaki ten aparat (co ja miałam kupić) ma być, co ma mieć itd...a moja mama w dzień udaje, że jest zła, a nocami spać nie może bo się śmieje...no przy tacie nie będzie tego robić i tak już dość się nacierpiał...
No i teraz mój oszukany, pokrzywdzony, skonsternowany i jakże zażenowany tata jest milutki dla mamy, zgadza się na wszystkie jej pomysły, o których przed tym wszystkim nawet nie chciał słyszeć, nie dyskutuje i obmyśla skąd by tu wziąć pieniążki żeby oddać mi dług (bo akurat te pieniądze były moje...)a aparat leży dokładnie schowany w szafce...no bo co z nim teraz zrobić??
A ja teraz tylko czekam kiedy mój tatuś pochwali mi się zakupem;) ech dobrze chociaż, że chęci miał dobre...ale jak wiadomo, dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane...
tak więc uważajcie i nie dajcie się oszukać...wiem, powiecie, że trzeba być strasznie naiwnym, ale mój tata kilka dni wcześniej słysząc podobną historię od mamy o jej znajomym (tylko, że tam nie byli Włosi z aparatem bez benzyny tylko Rosjanin ze złotem i niedostatkiem pieniędzy na bilet - gdzie złoto nie było nawet tombakiem a to co kupił za 500zł nie było warte 20zł nawet) to twierdził, że głupich nie sieją, że oni sami się rodzą itd, itd...
nie znasz dnia ani godziny kiedy możesz zostać oszukanym...
16.09.2005 :: 19:17 :: 80.55.50.186
lagus
heheheheheheheheheheheeeeee
a może tata miał chwilową niepoczytalność? pomrocznośc jaką albo cuś?
tak czy inaczej, wspoołczuje (nie, nie kasy. wstydu jakiego się musiał najeść :)
09.09.2005 :: 09:20 :: ownlog.com
foetus
pamietajcie o tym, że tata niedawno też się smiał z takiej historii, która spotkała kogos innego...:) tutaj to jest najważniejsze.
08.09.2005 :: 21:55 :: 195.136.107.248
Kattie
buu :( a mi jest żal Twojego Taty bo to fajny facet :P :D
hehehe :D ;))
08.09.2005 :: 21:26 :: 80.51.254.10
naira
hehe... fajnie fajnie :p
08.09.2005 :: 15:53 :: 212.191.170.237
zazdrosne-serce
o jej! <hahaha> ja wiem, wiem, ale to jest zabawne...pamietajcie, bo nie wiecie kiedy takie coś spotka Was :)
swoją drogą takcih oszustów...wrrr, moich dziadków tez nioe raz nabrali...płakac czy śmaic sie ?
08.09.2005 :: 15:08 :: 83.16.210.218
butch
:)
08.09.2005 :: 14:18 :: 81.168.240.163
pytanie-dnia
Eeeeh.. życie.
Dokładnie.
08.09.2005 :: 14:08 :: 83.144.99.115
Piotrek
Tak dawno nie płakałem ze śmiechu...i chyba długo sie tak nie naśmieje jak teraz...najważniejsze że mama tate pociesza :P
08.09.2005 :: 13:54 :: 83.26.38.47
Może znajdziesz coś dla siebie?
www.kreatywnosc.tk
Forum ludzi kreatywnych