Stwierdziłam dziś, że ja to jednak nie mogę czytać romansów...a dlaczego?? bo one właśnie są pisane dla takich ludzi jak ja...za dużo potem myślę, za dużo sobie wyobrażam...zresztą nie tylko z romansami tak jest...dlatego właśnie nie oglądam żadnych horrorów bo potem gdzie się nie ruszę widzę tych wszystkich umarlaków, potwory, nożowników, pilaży i wszelkie inne postacie występujące w takich filmach...spać nie mogę bo mi się wszystko w głowie odtwarza...
ale wracając do romansów....pomimo tego, że wiem, że w prawdziwym życiu nie zdarzają się takie rzeczy jak w romansach, to potem siedzę i wyobrażam sobie, że być może kiedyś i mi się przytrafi coś takiego...i jakoś krytyczniej się patrzy na ludzi mnie otaczających...szczególnie na najbliższą osobę...i się żałuje, że "szkoda, że on nie jest taki..."
to wszystko jest bezsensu, doskonale zdaje sobie z tego sprawę, ale...no właśnie, po każdej przeczytanej tego typu książce (na szczęście nie czytam ich wielu) zawsze jest takie "ale"...i za każdym razem powtarzam, że nie będę więcej już czytać takich bzdur....do momentu kiedy tata nie wróci z biblioteki i nie przyniesie następnego tytułu albo nie pożyczę od kogoś, albo nie kupię na dworcu do pociągu...:P
jakieś to dziwne takie...ale chyba każda(-y) marzy żeby przeżyć chociaż raz w życiu taką na maksa romantyczną przygodę...taką, że spokojnie można by o niej w jakimś harlekinie przeczytać:))
05.09.2005 :: 12:03 :: 84.10.38.169
Kattie
hmmmm .... ja aktualnei marze o czyms wyjatkowo nieromantycznym ale z tym zwiazane ... :|
05.09.2005 :: 11:27 :: 83.16.210.218
butch
Odpadam...
04.09.2005 :: 14:04 :: 83.31.95.52
snaefridur
No nie każdy,ja nie marzę.
03.09.2005 :: 00:18 :: 212.191.170.237
zazdrosne-serce
ech, lubię czytac takie :)
i co, że potem sobie marze i myślę...chwila dla siebie :)
03.09.2005 :: 00:00 :: 83.144.99.115
Piotrek
Masz racje - każdy...........