Image hosted by Photobucket.com

Dziś pozwoliłem słońcu, aby wstało wcześniej niż ja
Georg Christoph Lichtenberg


Moja mamuśka mnie przeraża....stworzyłam potwora!!!

Pamiętam jak jeszcze jakiś rok temu bała się usiąść koło komputera, nie mówiąc już o jego włączaniu...potem odważyła się i chciała żebym nauczyła ją włączać i wyłączać. Jak się już tego nauczyła, stwierdziłam, że samo włączanie i wyłączanie nic jej nie da więc zaproponowałam, że nauczę ją wchodzić w gierki...te podstawowe windowsowskie...nauczyła się. Grała sobie w nie i grała...

W zeszłym roku jak byłam na obozie, zadzwoniła do mnie i spytała kiedy wracam bo jej już znudziło się granie z komputerem i czy można pograć z ludźmi bo ona tak słyszała i chce się nauczyć...ok...wróciłam i pokazałam jej kurnik...no i się zaczęło...literaki i tysiąc...tysiąc i lteraki...i tak w kółko...

Kiedyś przez przypadek podpatrzyłam, że moja mama nie tylko gra ale gada też tam z ludźmi!!! zdziwiłam się bardzo bo ja jej powiedziałam, że jak musi na chwilę odejść od komputera a właśnie gra to niech tu napisze że zaraz wraca...i tyle...i długi czas tak było....aż wykumała, że można tam pisać co innego.

A dziś poprosiła mnie żebym gadu-gadu jej założyła!!! Bo już kilka osób chciało z nią od tysiąca przejść na gg...i oczywiście zażyczyła sobie żebym wpisała jej też swój numer...i teraz ma mnie na jak na talerzu...muszę uważać co mam w opisach...:| I jeszcze żeby się nauczyć obsługi gg to teraz właśnie siedzę i gadam z moją mamą...a ona przecież siedzi w pokoju obok!!! Trochę groteskowa sytuacja...:|

Ech...no fajnie...niech kobieta idzie z postępem czasu...niech się uczy...zastanawiam się tylko co będzie dalej?? Może bloga będzie chciała prowadzić?? na szczęście chyba nie ma zielonego pojęcia o istnieniu takowego przybytku... może...eee wolę się nie myśleć o tym...

I niech ktoś mi powie, że starsze osoby (tak, tak nie ma co się oburzać...moja mama jest już starszą kobietą...ale dobrze się trzyma:P)nie idą z duchem czasu...są zacofane...

p.s. postanowiłam sobie wczoraj, że o komputerach nie będę już pisać...ale skoro już zaczęłam to napiszę jeszcze jedno...mój pan informatyk jak ostatnio robił mi formata, podzielił mi dysk...tylko zapomniał tego drugiego dysku wgrać (czy co tam się z nim robi) i mnie o tym poinformować...więc wczoraj miałam ogromnego zonka jak odkryłam, że nie mam połowy pamięci!! Już układałam spiskową teorię dziejów, że najpierw sprzedał mi laptopa za kupę kasy, potem zrobił coś żebym musiała po jakimś czasie do niego przyjść, a on pozamieniał mi części na tańsze i myślał, że się nie połapie...o nie, nie imbecylus komputerus jestem ale nie aż tak...:)
i teraz nie wiem co gorsze to jego wczorajsze "ups, podzieliłem dysk ale zapomniałem go wgrać" czy ten mój spisek??

ciekawe co będzie jak ja do niego pójdę i powiem mu "ups, wiem, że tak nie można ale zapomnę się pohamować i zdzielę pana przez pysk..."??





18.08.2005 :: 15:23 :: 193.25.0.24
dany
Moja mama to typowy imbecylus komputerus, ale tata umiał posługiwać się kompem, by grać w swoją ulubioną grę - do czasu, kiedy przestała chodzić na szybszym komputerze.
Co do twojej mamy - GG to jeszcze nic. Uważaj żeby nie zaczęła czytać twojego bloga!

18.08.2005 :: 15:11 :: 81.219.113.116
silence
witam i dziekuje za odwiedzinki:) czy moge zalinkowac??:) masz nowoczesna mame i bardzo wyluzowana:) moja tez taka jest ale od komputera trzyma sie daleko... cale szczescie:) pozdrawiam! buziaki

18.08.2005 :: 14:57 :: 84.10.38.169
Kattie
nie są zacofane, moja korzysta z uslug bankow internetowych , wysyla mi smsy z netu, powoli ;) uczy sie korzystac z maili , na razie tylko gg nie ma bo ma wredna corke ktora nie chce jej zalozyc ;))

masz fajna Mamę :) ale dobrze ze odkrylas to co odkrylas ;))

18.08.2005 :: 13:04 :: 80.55.216.58
Tuxedo
Bo sa zacofane. Jedna (stara :P) jaskolka wiosny nie czyni... ;-)

ownlog :: powrót do przeszłości