Image hosted by Photobucket.com

Dziś pozwoliłem słońcu, aby wstało wcześniej niż ja
Georg Christoph Lichtenberg


...bleeeee...

czy Wy też macie takie ciotki ew. wujków, których wolelibyście nie mieć, a jeśli już muszą być to niech sobie będą ale jakieś 1200km od Was, a u Was najczęściej raz na 10 lat i to tylko na góra 1 dzień???

No właśnie ja mam...niestety...i właśnie siedzi w mojej kuchni i truje 4 litery mojej mamy, a ja się zachowuje "po chamsku" bo zamknęłam się w pokoju i nie mam najmniejszej ochoty wyjść:))) W sumie niech sie ciotka cieszy bo jakbym wyszła, a ona po raz tysiąc osiemset czterdziesty trzeci "wyżygiwałaby" mi, że nie chciałam zostać chrzestną jej 3-letniej obecnie wnusi (i nie to, że ja odmówiłam...ona chciała żebym była chrzestną, rodzice jej wnusi niekoniecznie bo mieli już kogoś innego na oku, ale ona sobie wymyśliła, że mam iść do rodziców małej i prosić ich o to, żeby łaskawie zechcieli mnie jako chrzestną swojej córki..PARANOJA!! no oczywiście jasne jest, że popukałam się tylko w czoło, pośmialiśmy się z tego z Marcinem i tyle. Więc ona potem narozpowiadała wokoło, po rodzinie i nie tylko, że ja paskudna, wredna, przeokropna odmówiłam bycia chrzestną a tego się nie odmawia...tyle tego opowiadała, że aż w końcu uwierzyła w to co mówi i teraz wypomina mi przy każdej okazji, jak to ja mogłam zrobić takie coś...oczywiście to nie jest jedyna historia z ciotką Hanką w roli głównej - mogłabym o niej napisać grubą książkę, nie dokładając żadnej fikcji literackiej - i byłby to zapewne horror, z domieszką thrillera i komedii, a może i dramatu, ale na pewno nie romansu),więc po kolejnych wypominakch, mogłabym nie wytrzymać i powiedzieć coś, czego każdy będzie żałował...tzn mi nie byłoby żal jej, tylko rodziców moich...po co skandal w rodzinie kolejny?? a znając zdolności ciotki i jej chorą sympatię do mnie to już w ogóle byłabym zakałą rodziny...no i oczywiśie w przeciągu 24 godz. cała rodzina od Konina, przez Gdańsk aż do Holandii wiedziałaby co takiego narobiłam...szkoda języka strzępić i nerwów szarpać na takich ludzi...

że też najmniej lubiana a wręcz bardzo nielubiana ciotka musi mieszkać najbliżej, nie mieć pracy ani innych obowiązków przez co mieć duuuużo czasu na długie i częste odwiedziny nas...

jak pech to pech i to na całego...:/

Boże chroń moje przyszłe, potencjalne dzieci od takich ciotek...





19.07.2005 :: 10:29 :: 212.191.170.237
zazdrosne-serce
oj też mam citki, za którymi nie przapdam, całe szczęscie znalazły sobie już inne obiekty zainteresownia...oczywiście szczęscie dla mnie, bo im współczuję

18.07.2005 :: 16:03 :: 213.192.64.62
different
aaaa, ciesze sie ze moja mam jest jedynaczka ;D

18.07.2005 :: 14:58 :: 80.51.254.10
naira
i pomyslec, ze ja tesh kiedys zostane ciotko... tesh taka bede?

18.07.2005 :: 13:00 :: 195.136.107.248
takisobieblog
eee to widze ze nie jestem jedyna z taka a nie inna ciotka:)

może jakiś konkurs urządzimy na najgorszą ciotkę???

18.07.2005 :: 12:48 :: 213.199.212.236
aniolek_88
Heh... Moja ciotka to na przykład wmawia moim koleżanką że jak do mnie przychodzi to ją wyzywam, traktuje jak psa i normalnie raz słyszałam że nawet ją pobiłam :D

18.07.2005 :: 12:46 :: 195.82.184.11
river
o masz rodzine w Koninie- ja mam na wsi pod Koninem, no raczej pod Kołem- ale blisko w każdym bądź razie :)
aha coż to miałam napisać - byłam wczoraj na urodzinach i też był oczywiście zjazd rodzinny i wiadomo, o czym ludziska rozmawiali- o tym ile mam lat i dlaczego aż tak duzo:)jak ja nie lubie jak ktos nie może uwierzyć, że juz mam tyle lat, bo niedawno moje chrzciny były- ja im tam lat nie wypominam :D

ownlog :: powrót do przeszłości