Dziś pozwoliłem słońcu, aby wstało wcześniej niż ja
Georg Christoph Lichtenberg
zegary śmierci...
Wczoraj przez przypadek trafiłam na stronke z licznikiem ile jeszcze dni będę chodzić po tym pięknym aczkolwiek strasznie upalnym świecie...no i właśnie...okazało się, że umrę
26 października 2056r. w wieku 74 lat, 9 miesięcy i 24 dni...ciekawe...więc do końca życia pozostało mi 18733 dni.
Oczywiście gdzieś tam zaraz pod tym wszystkim jest napisane że to średni wynik ludzi którzy odpowiadali tak jak ja, że to nie jest wyrocznia, że to nie musi oznaczać, że jak nadejdzie ten dzień to padnę jak betka i koniec, dziękujemy Pani, zapraszamy do piekła/nieba/czyśca/gdziekolwiek się w to wierzy.
Ale co tchnie optymizmem napisali że można przeżyć ten dzień i żyć dalej ale nie napisali, że można tego dnia po prostu nie dożyć...:)
Podesłałam stronkę koledze a on po chwili przysłał mi linka do strony z czymś bardzo podobnym - z zegarem śmierci. Też na dzień dobry trzeba odpowiedzieć na parę pytań. Zastnawiałam się co ma moje imię i nazwisko do przewidywalnej długości mojego życia - potem jednak jak już odpowiedziałam na wszystkie pyt. i wyliczyło mi datę śmierci to zobaczyłam nagrobek ze swoim nazwiskiem....super, bardzo optymistycznie:))
Różnicą od poprzedniego wyliczania była możliwość wyboru prognozy między: optymistyczną, realistyczną i pesymistyczną... Ja zrobiłam wszystkie i wyszło mi że:
- w wersji optymistycznej -
Przewidywana data śmierci: 20 października 2071
Nastąpi to za: lat: 66, dni: 114, godzin: 12:38:26
czyli wg tej prognozy jak umrę będę miała ponad 89 lat
- w wersji realistycznej -
przewidywana data śmierci: 12 marca 2050
nastąpi to za: lat: 44, dni: 252, godzin: 13:31:38
wg tej prognozy umrę jak będę miała trochę ponad 67 lat
- w wersji pesymstycznej -
>przewidywana data śmierci: 12 marca 2035
nastąpi to za: lat: 29, dni: 248, godzin: 13:22:27
a wg tej będę miała 52 lata jak umrę
Aha na tej stronce podane są jeszcze "symbole przedwczesnej śmierci" i dla mnie takimi symbolami jest PRACA, SAMOCHÓD i POWIETRZE...na szczęście nie żaden nowotwór, układ krążenia itp nieprzyjemne rzeczy. Ale zawsze wiedziałam, że będę pracocholikiem i praca mnie zabije...dlatego w tym trio stawiam na pracę:))
jakby ktoś chciał sobie sprawdzić to podaje linka
sprawdź kiedy umrzesz...
Jako zabawa to fajna rzecz ale tak naprawdę to raczej nie chciałabym znać daty swojej śmierci...szczególnie jakby to miała być nagła śmierć a nie długa i ciężka.No bo po co?? żeby chodzić i się stresować i tracić to co mi zostało na myśleniu o tym co będzie?? Bezsensu!!!
Jakbym już musiała wybierać to wolałabym wiedzieć mniej więcej w jakim okresie życia (oczywiście też o ile to będzie późny okres) czy np przed czy już po emeryturze, przy wnukach czy przed nimi... Na pewno nie tak jak tu jest, że co do minuty i sekundy wyliczone...tylko że mi się ten 12 marzec i pażdziernik powtarza...:))
Chciaż w sumie nie ukrywając nawet ta wersja pesymistyczna mi odpowiada...zawsze powtarzam że chciałabm umrzeć póki jestem piękna i młoda...:)) nie, ale nie chciałabym byc na starość ciężarem dla dzieci, wnuków, kogokolwiek...chciałabym zestarzeć się z godnością, jeśli nie jest mi to dane, to wolę tej starości nie dożyć wcale....ech...bardzo ciężki temat...i wszystkie pytania na temat śmierci pozostają bez odpowedzi...
26.03.2008 :: 15:38 :: 83.28.15.61 Korek ile brfr zuzuzu
14.07.2005 :: 00:31 :: 212.191.170.237 zazdrosne-serce hehe, no mnie wyszło, ze umre 14 maja 2062 roku ;p a tak serio, to tez nie chciałbym znać daty swojej śmierci
13.07.2005 :: 19:35 :: 83.16.242.194 grass no psychologia składa sie z wielu takich fajnych testów. tak się zastanawiam czy pytania układają sami studenci czy też dostają z góry źle skrojonego gotowca do rozprowadzenia.
13.07.2005 :: 12:44 :: 195.136.107.252 takisobieblog nie ni e jasne masz racje...nie wiem gdzie mieszkasz ale u nas są pomaturalne państwowe...tzn chyba tylko 1 ale jest...a poza tym może nie ma jeszcze co tragizować - skoro masz nieźle zdaną maturę to masz duże szanse się dostać:))powodzenia i trzymam kciuki:))
13.07.2005 :: 12:34 :: 80.48.213.10 parthenoska a ja nie wierze w te wszystkie zegary.
a co do pomaturalnej szkoły, to jasne. ale znajdź mi państwową. :/
dla naszego państwa matura -> studia
brak matury -> PSZ
i już.
a co z tymi co mają maturę. zdaną nawet nieźle. ale wybrali kierunki bez zaplecza? :/
|