....
chciałam napisać cośjeszcze dziś ale właśnie zauważyłam, że dziś jest już jutro...więc moje dziś to już wczoraj...
czasem upływ czasu mnie przeraża...tak szybko leci...
czasem upływ czasu bardzo mnie cieszy...niestety wtedy leci zdecydowanie za wolno...choć zawsze do przodu:)
Pamiętam jeszcze niedawno byłam w liceum a teraz mogę stać przy lustrze i pytać: "Lustereczko powiedz przecie kiedy w zmarszczkę czas oblecze.."
Choć z drugiej strony kiedy ktoś kazałby mi przypomnieć sobie co robiłam rok temu (co tam rok - miesiąc starczy) to pomimo że sięgnę w kalendarz, będę myśleć jakiś czas to marne szanse że sobie przypomne...Tu akurat nie trafiłam bo pamietam że miesiąc temu miałam wyniki ostatniego egzaminu:)
Jaki czas jest subiektywny pomimo tego, że jest cholernie stały..każda sekunda trwa dokładnie tyle samo, minuta, godzina...ale czasem coś trwa kilka sekund a nam wydaje się że mijają kolejne minuty czasem godziny, a czasem wręcz odwrotnie - nie zdążymy się jeszcze nacieszyć a tu czas na nas...
ech...jednak dobrze że mamy w życiu jakąś constans:)))
09.07.2005 :: 10:07 :: 83.16.134.90
prywatne_zycie
Dziękuję za pomoc:) Nie wiem, czy wiesz, ale właśnie w chwili, gdy dałaś mi komentarz, zostałaś moim głównym doradcą w sprawach blogowych:) Więc szykuj sięna miliony błachych pytań, w sprawach o których ja nie mam zielonego pojęcia. Pozdrawiam