hmmm...długo się zastanawiałam nad założniem sobie bloga, było mnóstwo plusów i minusów tego przedsięwzięcia. Podstawowym plusem było to że odkąd pamietam pisałam pamiętnik, mam pół szafy zapchanej jakimiś kalendarzami szalonej małolaty, kalendarzami dziewczyny (tak, tak bardzo dawne czasy:)), jakimiś zeszytami podpisanymi "matematyka", "biologia" żeby mogły sobie leżeć nie schowane i żeby nie przyciągały niczyjej uwagi...taak...to było fajne:))
ale za tym plusem idzie od razu minus podstatwowy - żadnego zeszytu, kalendarza nie skończyłam, zosatwiałam w połowie albo jak w przypadku kalendarza jest w środku ogromna pusta luka...mój zapał szybko znika..
ale w końcu mam już 3 tydzień wakacji, do roboty nie za wiele, żeby nie powiedzieć nic, siedzę sobie do południa w domku w końcu postanowiłam że to zrobie:)))
na pewno nie będzie to mistrzostwo świata, ale wydaje mi się że czasem powinno być fajnie, czasem smutno - jak to w życiu.
nie mam jeszcze pojęcia jak to wszystko ma wyglądać, o czym będę pisać...więc na początku będę próbować aż moż w końcu znajdę jakąś drogę dla siebie...a jak nie to usunę bloga i po kłopocie:))
teraz będę sobie próbowałam jak to wszystko sę obsługuje bo na tym to już w ogóle się nie znam:)
01.07.2005 :: 17:25 :: 81.190.159.130
smak-tiramisu
ja teraz mam 3 blogi i nie zauje .
zawszepotrzebowalam sie gdzies "wypisac"